Artykuły otagowane ‘ Tutsi ’

Afryka przedzika

8 grudnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Osiem tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć osób. Pomnóż to przez pięć i wypełnisz ludźmi stadion powstający na wrocławskich Maślicach. Pomnóż to przez sto dwadzieścia dni i dostaniesz ilość trupów. Czarnoskórych trupów, przedstawicieli plemienia Tutsi, zamordowanych w Rwandzie od kwietnia do lipca 1994 roku. Milion siedemdziesiąt jeden tragedii



Bez pardonu

28 września 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Gdy zaczynałam czytać książkę Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć,” jego styl porównałam do strzałów z karabinu. Proste, krótkie zdania, mocne, brutalne słownictwo, które nie pozostawia czytelnikowi wątpliwości. W miarę lektury zrozumiałam jednak, że moje skojarzenie było błędne. Język Tochmana przypomina nie karabin, ale maczetę.



Geografia ludobójstwa

25 sierpnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Hatzfeld w swej książce podróżuje po Rwandzie, opisuje jej krajobraz, jej piękno, spokój, dziewiczość i naturalność. Ukazuje Rwandę jako raj na ziemi, nieskażony cywilizacją ogród obfitości, by zaraz przywołać wyłaniające się z wspomnień swych rozmówców apokaliptyczne sceny pełne krwi, przemocy i okrucieństwa. Nie ma takiego miejsca w Rwandzie, gdzie Hatzfelda nie urzekłaby przyroda i nie ma takiego skrawka ziemi, który nie wchłonąłby krwi niewinnych ofiar, nie ma człowieka, który by nie był w ludobójstwo zamieszany



Czy mówienie przynosi ulgę?

11 sierpnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Z opowieści ocalałych wyłania się obraz zbrodni dokonanej przez niemal całą populację Hutu nie z biedy, czy braku wykształcenia, ale ze „zwyrodnienia inteligencji”. Systematycznej, mechanicznej, barbarzyńskiej. Ponad 800 000 zabitych w ciągu 100 dni bez uciekania się do „wyrafinowanych” nazistowskich metod masowej eksterminacji. Niemal doskonałej.



Ludobójstwo na Czarnym Lądzie

27 lipca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

W trakcie lektury czułem niepokój kolejnych, nieznanych zdań i stron reportażu. Wydawało mi się, że obserwuję krwawe wydarzenia z perspektywy bagna. Ukrywałem się razem z Tutsi pośród gęstych traw. Czułem niepokój kolejnych, nieznanych zdań i stron reportażu. W wyobraźni widziałem maczety, złowrogie nawoływania Hutu i wszechobecną śmierć.



Owijaliśmy nasze lęki liśćmi ciszy

12 czerwca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Nowości, Recenzje

Choć Jean Hatzfeld przeprowadzając wywiady z ocalałymi poszukuje przyczyn, dla których tysiące Hutu rzucili się mordować swoich sąsiadów, główny cel jego pisania jest inny. Przede wszystkim chce rzucić światło na historię tych, którzy przeżyli – historię, która przez większość mediów i autorów książek była przemilczana czy ignorowana.



„Ściąć wysokie drzewa!”

21 maja 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Nasze konkursy, Recenzje, Reporterzy bez fikcji

Wielu rozmówców nie ma tutaj nawet imion i nie potrzebują ich, bo są częścią większej całości, są jednymi z wielu. Ich historie są zarazem podobne i bardzo odmienne tak, jak różnią się między sobą ludzie. Na swoistego głównego bohatera wyrasta tutaj tutsyjski student prawa – Leonard, ale jego imię też nie jest prawdziwe. Ten chłopak symbolizuje swoje pokolenie, ludzi wcześnie osieroconych, pozostawionych samych sobie, przeżywających w milczeniu swoje traumy, swój żal za życiem. Ludzi, którym kiedyś wszystko odebrano.



Pobawmy się w udawanie, że nikt nikogo nie zabił…

17 marca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Rozmówcy autora wcale nie próbują ukryć się za sztuczną skruchą, mówią jak było, co czuli zatapiając ostrza maczet w szyjach niedawnych przyjaciół: ”To było męczące, ale i wciągające, jak jakaś nowa rozrywka. Nawet ich nie liczyłem…” – wyznaje Leopord. Teraz nie mają nic. Wracają z więzień na leżące odłogiem pola, zastają wyprzedane majątki, żony z dziećmi innych mężczyzn.



„Tak chyba boli żal za życiem, jak myślisz, biały człowieku?”

25 lutego 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Nad maskarą pochylił się humanista, nie opisywacz. Pochylił się człowiek świadomy swych słabości, a nie biały wśród czarnych, gorszych, który chce być mesjaszem odkrywającym przed światem nie wiadomo co. Epatowanie cierpieniem i szokowanie? Nie, tak po prostu tam było, po co ubierać zbrodnię w pawie piórka?



„Dzisiaj narysujemy śmierć” Wojciecha Tochmana

16 lutego 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

W swojej książce Wojciech Tochman próbuje z jednej strony zanalizować, co się stało i dlaczego, z drugiej strony poznać funkcjonowania umysłu ludzkiego i społeczeństwa, sytuację, która do tego ludobójstwa doprowadziła. Spotyka się z ofiarami, mordercami, świadkami wydarzeń. Opisuje miejsca rzezi, muzea i pomniki upamiętniające zagładę. Ale pisze też o próbach zapomnienia o tej tragedii, o próbach dalszego życia razem, znalezienia sensu w życiu.