Artykuły otagowane ‘ ludobójstwo ’

Afryka przedzika

8 grudnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Osiem tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć osób. Pomnóż to przez pięć i wypełnisz ludźmi stadion powstający na wrocławskich Maślicach. Pomnóż to przez sto dwadzieścia dni i dostaniesz ilość trupów. Czarnoskórych trupów, przedstawicieli plemienia Tutsi, zamordowanych w Rwandzie od kwietnia do lipca 1994 roku. Milion siedemdziesiąt jeden tragedii



Śmierć. Narysowana

24 października 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Rysownikiem będzie Tochman. Przez sto pięćdziesiąt stron będzie rysował – przeważnie grubą, mocną kreską – obrazy, które pokazali mu inni. Ofiary i kaci. Tochman przyjechał do nich piętnaście lat po ludobójstwie, a oni przynieśli mu – gotowe do narysowania – obrazy. Obrazy śmierci. Każdy inny, każdy swój własny. I wszystkie takie same.



Czerń to kolor śmierci

4 października 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

„Czarni myśliwi. Brygada Dirlewangera” to ważna książka, która stanowi próbę wyjaśnienia i opisanie jednej z najbardziej zwyrodniałych brygad SS. W żadnym wypadku jednakże nie jest usprawiedliwieniem ludobójstwa. Jest raczej moralnym striptizem, który odesłanie najbardziej „nie-ludzką” stronę człowieczeństwa. Warto się zapoznać z publikacją Ingrao.



Bez pardonu

28 września 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Gdy zaczynałam czytać książkę Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć,” jego styl porównałam do strzałów z karabinu. Proste, krótkie zdania, mocne, brutalne słownictwo, które nie pozostawia czytelnikowi wątpliwości. W miarę lektury zrozumiałam jednak, że moje skojarzenie było błędne. Język Tochmana przypomina nie karabin, ale maczetę.



Czy mówienie przynosi ulgę?

11 sierpnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Z opowieści ocalałych wyłania się obraz zbrodni dokonanej przez niemal całą populację Hutu nie z biedy, czy braku wykształcenia, ale ze „zwyrodnienia inteligencji”. Systematycznej, mechanicznej, barbarzyńskiej. Ponad 800 000 zabitych w ciągu 100 dni bez uciekania się do „wyrafinowanych” nazistowskich metod masowej eksterminacji. Niemal doskonałej.



Ludobójstwo na Czarnym Lądzie

27 lipca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

W trakcie lektury czułem niepokój kolejnych, nieznanych zdań i stron reportażu. Wydawało mi się, że obserwuję krwawe wydarzenia z perspektywy bagna. Ukrywałem się razem z Tutsi pośród gęstych traw. Czułem niepokój kolejnych, nieznanych zdań i stron reportażu. W wyobraźni widziałem maczety, złowrogie nawoływania Hutu i wszechobecną śmierć.



Drwiący uśmiech Pol Pota

14 czerwca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Są takie sytuacje, wobec których język wydaje się być bezradny, a jednak znajdują się ludzie, którzy potrafią go właściwie użyć. Śmierć, cierpienie, prześladowania, tortury, wojna potrzebują dobrego tłumacza – cierpliwego, wrażliwego i dociekliwego. Przedstawiam dzisiaj jednego z nich – Petera F. Idlinga, autora książki pt. „Uśmiech Pol Pota”.



„Ściąć wysokie drzewa!”

21 maja 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Nasze konkursy, Recenzje, Reporterzy bez fikcji

Wielu rozmówców nie ma tutaj nawet imion i nie potrzebują ich, bo są częścią większej całości, są jednymi z wielu. Ich historie są zarazem podobne i bardzo odmienne tak, jak różnią się między sobą ludzie. Na swoistego głównego bohatera wyrasta tutaj tutsyjski student prawa – Leonard, ale jego imię też nie jest prawdziwe. Ten chłopak symbolizuje swoje pokolenie, ludzi wcześnie osieroconych, pozostawionych samych sobie, przeżywających w milczeniu swoje traumy, swój żal za życiem. Ludzi, którym kiedyś wszystko odebrano.



Reportaż rewizjonistyczny, czyli rzecz o szczerości uśmiechu

24 marca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Jest rok 1975. Władze w Kambodży przejmują Czerwoni Khmerzy. Europa jest zachwycona. Lewicujące środowiska Europy Zachodniej widzą w tym niewielkim kraju ucieleśnienie wszelkich idei równości i wolności. Komunizm jest możliwy – krzyczą nagłówki gazeta. Rewolucja przynosi oczekujące efekty – tak uważa cały demokratyczny świat. Również intelektualne środowiska szwedzkie podzielają entuzjazm – nowego, wspaniałego państwa.



Pobawmy się w udawanie, że nikt nikogo nie zabił…

17 marca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Rozmówcy autora wcale nie próbują ukryć się za sztuczną skruchą, mówią jak było, co czuli zatapiając ostrza maczet w szyjach niedawnych przyjaciół: ”To było męczące, ale i wciągające, jak jakaś nowa rozrywka. Nawet ich nie liczyłem…” – wyznaje Leopord. Teraz nie mają nic. Wracają z więzień na leżące odłogiem pola, zastają wyprzedane majątki, żony z dziećmi innych mężczyzn.