Artykuły otagowane ‘ Bronisław Malinowski ’

Skrucha i fałsz. Australia według Svena Lindqvista

12 sierpnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

„Terra nullius” nie jest publikacją jednogatunkową, to nie esej, nie reportaż, nie dokument historyczny. To kombinacja wszystkich wymienionych narracji, spleciona z głęboką intymistyką podróżnika, zafascynowanego inną kulturą i szukającego prawdy o człowieku. Lindqvist jest stronniczy, subiektywny, gra na emocjach, dotkliwie komentuje wypowiedzi naukowców (Levi-Strauss, Freud), a nawet ich obraża. Robi to wszystko z rozmysłem, rozmachem, a nierzadko z poczuciem humoru. I jest przy tym wiarygodny.



Czytając o Australii zobaczysz znacznie więcej

6 listopada 2010 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Trudno uwierzyć, ale jeszcze nie tak dawno nauką zajmowali sie dyletanci. Podobnie zadziwiająco wielu ludzi, uważanych w swoich społecznościach za porządnych obywateli, nie spełniało nawet podstawowych kryteriów człowieczeństwa, uważanych w dzisiejszych czasach za oczywistość. Podróż Lindqvista po Australii stanowi tło dla o wiele bardziej pasjonujacej podroży w czasie. Przy okazji dowiemy sie ciekawych rzeczy o ludzkiej psychice, zdziwimy sie, jak bogata i ciekawa jest kultura Aborygenów oraz odczujemy dumę narodową, kiedy pierwszym prawdziwym naukowcem okaże sie Polak, Bronisław Malinowski.



Recenzja miesiąca, czerwiec: „Profesor, który zamieszkał w namiocie”

1 lipca 2010 | Dodane przez | Kategoria: Nasze konkursy, Recenzja miesiąca

W czerwcu nagrodę otrzymuje Ewa Wolkanowska, za recenzję „Dziennika w ścisłym znaczeniu tego wyrazu” Bronisława Malinowskiego, zatytułowaną „Profesor, który zamieszkał w namiocie”. Gratulacje!



Profesor, który zamieszkał w namiocie

28 czerwca 2010 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Niespełna sto lat temu Bronisław Malinowski po raz pierwszy wyjeżdża na prawie roczne badania na Wyspy Trobrianda. Normalny antropolog kultury w tamtym okresie zamieszkałby w domu białego kupca lub misjonarza. Żyłby tak, jak na kolonizatora przystało. Na werandzie mógłby ustawić drewniany stół, obok siebie ustawić tubylczego tłumacza i w określonych godzinach przyjmować po kolei swoich informatorów. Malinowski jednak w 1915 roku przyjeżdża na swoje badania etnograficzne z własnym namiotem, który rozbija na środku tubylczej wioski.