Artykuły otagowane ‘ Afryka ’

Sześć stopni pod równikiem

20 grudnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Książka Małgorzaty Szejnert tchnie egzotyką, ale nie jest to lukrowany obrazek tropikalnego raju. Dzieje Zanzibaru były i są skomplikowane, pełne bolesnych problemów, z którymi dotąd się nie uporano. Do przeszłości zresztą mało kto ma głowę, skoro codzienność pełna jest trudności



Afryka przedzika

8 grudnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Osiem tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć osób. Pomnóż to przez pięć i wypełnisz ludźmi stadion powstający na wrocławskich Maślicach. Pomnóż to przez sto dwadzieścia dni i dostaniesz ilość trupów. Czarnoskórych trupów, przedstawicieli plemienia Tutsi, zamordowanych w Rwandzie od kwietnia do lipca 1994 roku. Milion siedemdziesiąt jeden tragedii



Śmierć. Narysowana

24 października 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Rysownikiem będzie Tochman. Przez sto pięćdziesiąt stron będzie rysował – przeważnie grubą, mocną kreską – obrazy, które pokazali mu inni. Ofiary i kaci. Tochman przyjechał do nich piętnaście lat po ludobójstwie, a oni przynieśli mu – gotowe do narysowania – obrazy. Obrazy śmierci. Każdy inny, każdy swój własny. I wszystkie takie same.



Z mięśni. Paweł Wróbel Wróblewski, „Do ciepłych krajów”

18 października 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

„Do ciepłych krajów” to też książka o podróży. Wróblewski podróż odczarowuje. Otwarcie przyznaje się do zmęczenia i wyczerpania nie tylko wędrówką, ale także spotykanymi ludźmi, którzy niejednokrotnie traktują go jak chodzący bankomat. Poza tym jest ich wiele i to na moment albo kilka chwil.



Mistrz

15 października 2011 | Dodane przez | Kategoria: Nasze rozważania

Początkowo zastanawiałam się czy Domosławski chce zdyskredytować Kapuścińskiego, by samemu zyskać rozgłos. Po lekturze całości książki jestem mu wdzięczna za to, że starał się pokazać swojego bohatera takim, jakim był, bez patosu, bez klęczek. Przedstawił człowieka o niezwykłym talencie, posiadającego pasję, a jednocześnie pełnego wad, w pewnym sensie podobnego do czytelnika.



O dwuznaczności reportażu

13 października 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Jagielski zadaje w „Nocnych wędrowcach” ogromnie ważne pytanie – czy człowiek, który zbliża się do innych ludzi, by skłonić ich do zwierzeń, a potem, nie udzielając im pomocy, pozostawia ich – naprawdę może liczyć na rozgrzeszenie? Czemu to wszystko ma służyć?



Bez pardonu

28 września 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Gdy zaczynałam czytać książkę Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć,” jego styl porównałam do strzałów z karabinu. Proste, krótkie zdania, mocne, brutalne słownictwo, które nie pozostawia czytelnikowi wątpliwości. W miarę lektury zrozumiałam jednak, że moje skojarzenie było błędne. Język Tochmana przypomina nie karabin, ale maczetę.



Geografia ludobójstwa

25 sierpnia 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

Hatzfeld w swej książce podróżuje po Rwandzie, opisuje jej krajobraz, jej piękno, spokój, dziewiczość i naturalność. Ukazuje Rwandę jako raj na ziemi, nieskażony cywilizacją ogród obfitości, by zaraz przywołać wyłaniające się z wspomnień swych rozmówców apokaliptyczne sceny pełne krwi, przemocy i okrucieństwa. Nie ma takiego miejsca w Rwandzie, gdzie Hatzfelda nie urzekłaby przyroda i nie ma takiego skrawka ziemi, który nie wchłonąłby krwi niewinnych ofiar, nie ma człowieka, który by nie był w ludobójstwo zamieszany



„…wszyscy co do jednego muszą umrzeć”

28 lipca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

W pamięci pozostaje zdanie, w którym streszcza się sens tej książki: „Auschwitz był nowoczesną, przemysłową realizacją eksterminacji, której zamysł od dawna już drzemał wśród europejskich władców świata”. Pozostaje zadać niepokojące pytanie: jakie przyszłe okropieństwa śpią w naszych współczesnych instytucjach politycznych?



„Muzungu, kto was zrozumie?!”

30 czerwca 2011 | Dodane przez | Kategoria: Książki, Recenzje

„Mimo otoczenia złożonego ze smrodu, gorąca, much, paru tysięcy biednych, na co dzień ciężko pracujących Murzynów, byliśmy szczęśliwi” – podsumowuje Kruszona. Dobre samopoczucie, które nie opuszczało autora podczas pobytu, znalazło odzwierciedlenie w książce. Mimo banałów i stereotypów to solidna porcja rozrywki okraszona garścią ciekawych informacji na temat Ugandy, określonej przez Winstona Churchilla „perłą Afryki”.