Czy polskie media są zagrożone?

Robert Monik
21 marca 2009 | liczba odsłon: 1 218
Kategoria: Nasze rozważania

Po audycji „Poranny WF” w Esce Rock, Kuba Wojewódzki i Michał Figurski zostali zawieszeni w prawach pracowniczych na najbliższy tydzień, do czasu wyjaśnienia sprawy przez prawników radia. Przyczyną zawieszenia dziennikarzy jest rzekomo obraźliwa wypowiedz Figurskiego pod adresem Lecha Kaczyńskiego.

kuba_wojewodzkiZdaniem współpracowników głowy państwa, podczas prowadzenia audycji, Michał Figurski powiedział w języku angielskim o polskim prezydencie: „Mały, niedorozwinięty, głupi człowiek, zwany prezydentem Polski, Lechem Kaczyńskim”. Słowa były powiedziane w kontekście żartu i tak się je powinno, według mnie, traktować.

Urzędnicy Kancelarii Prezydenta są oburzeni wypowiedzią Michała Figurskiego. Zdaniem Andrzeja Dudy, minister w Kancelarii Prezydenta „Trudno taką wypowiedź ocenić inaczej, niż jako podłe pogwałcenie wszelkich zasad, jakimi powinni się kierować wszyscy uczciwi ludzie, także dziennikarze”.

Michał Figurski w rozmowie z „Dziennikiem”, tłumaczył, że w języku polskim takich słów by nie wypowiedział, bo „nie jest tak odważny jak Lech Wałęsa i Janusz Palikot”. „Nasz program, stwierdził Figurski, prowadzony jest w oparach poważnego absurdu i traktowanie poważnie tego, co się w nim pojawia jest niepoważne”. Dodał również, że słowo retarded można tłumaczyć min. jako „wspaniały, świetny”.

Obecnie materiał radiowy analizują, pod kątem ewentualnego naruszenia prawa, Prawnicy Grupy Radiowej TIME SA. I od ich analizy zależeć będzie los dwóch popularnych i kontrowersyjnych prezenterów radiowych.

Mnie zastanawia jedno: czy rzeczywiście Michał Figurski obraził Lecha Kaczyńskiego podczas programu w Esce Rock, czy może politycy niechętni taki audycjom i prezenterom, którzy nie mówią o nich w sposób pozytywny, chcą przy pomocy swojej władzy i dostępnych środków prawnych wpływać na kształt programów, a w ten sposób na wolne media?

Warto także zastanowić się nad granicą wypowiedzi dziennikarskich, które niekiedy przybierają chamską formę i służą jednemu celowi – dokopaniu komuś za wszelką cenę, zgodnie z powiedzeniem Makiaweliego „Cel uświęca środki”. Jednak czy w przypadku Figurskiego i Wojewódzkiego tak jest, to nie mam pewności.

Istotne jest także, czy nasi politycy mają poczucie humoru i potrafią się sami z siebie śmiać, bowiem często o tym czy traktujemy coś jako obrazę decyduje nasz stosunek do samego siebie. Każdemu z nas jest potrzebny na co dzień dystans do siebie i do życia oraz lekkie zmrużenie oka, żeby nie zwariować.

Ostatnia sprawa to fakt, iż najświeższe sondaże CBOS-u na temat poparcia polityków przez Polaków wskazują jasno, że nasi rodacy mają polityków dość. 65 proc. Polaków źle ocenia pracę prezydenta, a 71 proc. źle ocenia pracę posłów, 64 proc. ankietowanych źle ocenia pracę rządu, a 49 proc. – pracę premiera.

Te wyniki, to dowód, że rzekome obraźliwe wypowiedzi popularnych radiowców na temat głowy państwa są odbiciem nastrojów społeczeństwa. Stąd pytanie, czy nie należałoby ukarać większość Polaków za to, że nie lubią Lecha Kaczyńskiego i innych polityków? W ten oto sposób dochodzimy do absurdu.
.
Źródło: TVP INFO, Dziennik

Autor fotografii: Slawek (licencja: CC-BY-SA, źródło: flickr)
Tagi: , , , ,

6 komentarzy
Skomentuj »

  1. Pytanie nie jest adekwatne do sprawy, jak sądzę. Problemem w tej sprawie nie jest sympatia mediów do polityków i na odwrót. Problem stanowi przepis kodeksu karnego, mówiący o ściganiu z urzędu za obrazę Prezydenta RP (ktokolwiek by nim nie był). Przepis, który od kilkunastu lat wytykany jest Polsce (np. przez Fundację Helsińską) jako nielicujący ze standardami demokratycznymi, którego w dodatku (co ciekawe) żadna rządząca siła polityczna jak dotąd nie skasowała. Oczywiście, że to mediom nie zagraża; A swoją drogą w myśl zasady „twarde prawo, ale prawo” Figurski pokajał się w sposób dość żenujący. Sprawy „Porannego WFu” nie widzę – sprawę rzeczonego ścigania z urzędu za obrazę głowy państwa jak najbardziej.

  2. Z tym się zgadzam, jednak od jakiegoś czasu politycy wywierają wpływ na media, ponieważ tego przykładem jest zmienione Radio Bis, dymisja dyrektora Trójki Krzysztofa Skowrońskiego, czy chocby zmiany w publicznej tv.

  3. Jaka „rzekomo obraźliwa wypowiedź”? Konkretnie obraźliwa!
    „Słowa były powiedziane w kontekście żartu i tak się je powinno, według mnie, traktować” – to ma być żart?
    Tu nie ma żadnych wątpliwości – panowie Figurski i Wojewódzki obrazili Prezydenta RP w sposób chamski i prymitywny. O to czy takie prymitywne wybryki „dziennikarzy” (używanie w stosunku do tych Panów określenia „dziennikarze” obraża przedstawicieli tego zawodu), to już inna sprawa…

  4. Sądzę, że autor tekstu chciał tu zasygnalizować trochę inny problem. Problem zbyt dużego, nieuprawnionego, wpływu polityków na niezależne media.
    Czym innym jest jednak chamstwo, głupota, czy prymitywne zachowanie „dziennikarzy”, a czym innym polityczna kontrola nad tymi „dziennikarzami”. Z chamstwem nie walczy się w taki sposób, moim zdaniem.
    I – na marginesie – Polska jest jednym z niewielu krajów, w których istnieje zapis prawny o tym, iż nie wolno znieważyć prezydenta. Wszystkich wolno, a prezydenta nie.

  5. Właśnie o to mi chodziło. Politycy natomiast niech sie skupią nad poprawą dróg, jakości życia Polaków, na tym, by nie musieli oni wyjeżdzać za granicę za dobrze płatną pracą itp., a nie obrażali sie tylko na innych., którzy ich nie lubią. Poza o tym, że Figurski i Wojewódzki są dziennikarzami z prawdziwego zdarzenia, to nie mam wątpliwości, wystarczy przesledzić ich drogę zyciową.

  6. Jak dla mnie to nie jest wolność słowa, a zwykłe chamstwo. Gdzie jest prawdziwy obiektywizm, który nie poniża ludzi i pokazuje 2 strony medalu. Dobrą i złą. Dla mnie ci „dziennikarze” osiągnęli dno. To jest dokładnie ten sam poziom który reprezentuje Radio Maryja, tylko że są po drugiej stronie barykady. Prymitywne dno, dla prymitywnych odbiorców.

Skomentuj