Z opowieści młodej dziennikarki

Maciej Lewandowski
28 grudnia 2008 | liczba odsłon: 161
Kategoria: Książki, Obcojęzyczne, Recenzje

A Crazy Occupation opowiada o przeżyciach początkującej reporterki wojennej podczas misji w Izraelu i na Okupowanych Terytoriach Palestyńskich w latach 2000 – 2005. Praca korespondentki Associated Press w Jerozolimie była pierwszą dziennikarską posadą Jamie Tarabay – Australijki, która swe dzieciństwo spędziła w Bejrucie, a lata młodości w Berlinie. Jamie rozpoczęła swą reporterską działalność w Izraelu parę dni przed wybuchem Drugiej Intifady, o której przebiegu – w większości – opowiada w omawianej książce.

Niestety – z lektury nie dowiadujemy się niczego więcej, ponad to, co mogliśmy przeczytać w codziennych doniesieniach prasowych z regionu. Książka nie wnosi nic nowego do rutynowych wiadomości przekazywanych nam na bieżąco przez mainstreamowe media. W odróżnieniu od świetnego reportażu Rajiva Chandrasekarana z amerykańskiej Green Zone w Bagdadzie, czy monumentalnych dzieł Roberta Fiska (o którym mam zamiar niedługo napisać), sprawozdanie Tarabay wydaje się być pozbawione głębszych przemyśleń, czy nowatorskich odkryć. Zwykłe, codzienne reporterskie rzemiosło.

Najciekawszymi fragmentami – w moim odczuciu – są te, w których opowiada o czasach dzieciństwa w pięknym Bejrucie i te, w których opisuje życie, emocje i pracę reporterów wojennych. Fragmenty, w których autorka porównuje dziennikarzy do sępów i psów (I often feel that journalists spend their time being either vultures or dogs. We pick at something that’s bleeding and tear it to pieces or we sit there waiting, content with watever scraps get throun our way. – Jamie Tarabay, A Crazy Occupation. Eyewitness to the Intifada, Australia 2005, str. 165) oraz te, w których opisuje ciemną stronę ich wojennego życia (I watched as grown women argued over visiting male photographers and journalists and who would sleep with whom. I watched as married or attached people threw the rule book out the window and lived “for the moment” in the arms of a willing partner for one night only. – op. cit. str. 168). Dość ciekawa jest też końcówka książki – opowiadająca o śmierci i pogrzebie Arafata oraz o jego roli w opisywanym konflikcie. Przemyślenia autorki rzucają nowe światło na postać tego kontrowersyjnego polityka.

Myślę, że główną przyczyną niedoskonałości książki jest małe doświadczenie autorki. Wyraźnie daje się odczuć brak wprawy – zarówno w opisywaniu zdarzeń, jak i w sposobie poruszania się po trudnej, wojennej, rzeczywistości. Tarabay nie zawsze koncentruje się na tym, co najważniejsze dla przebiegu akcji, często opisuje to, co widać na powierzchni, nie starając wniknąć w głąb i opowiedzieć czytelnikom o przyczynach relacjonowanych wypadków.

Od wydania książki minęło jednak parę lat, podczas których – jak dowiadujemy się ze strony internetowej aktualnego pracodawcy Jamie Tarabay, NPR – autorka przeszła kolejne szczeble dziennikarskiej kariery, obfitującej w sporą liczbę niecodziennych wydarzeń (rany postrzałowe, więzienie, prestiżowe nagrody). Sądzę, że wraz z nabytym doświadczeniem – życiowym i zawodowym – jej reportaże będą stawały się coraz ciekawsze, barwniejsze i głębsze.

Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj