Szczęśliwa trzynastka
Magdalena Szyszka6 lipca 2010 | liczba odsłon: 120
Kategoria: Książki, Recenzje
Agnieszka Drotkiewicz i Anna Dziewit zebrały w swojej książce „Teoria trutnia i inne” wywiady z trzynastoma mężczyznami, których pod wieloma względami można nazwać niezwykłymi. W każdym razie są powszechnie znani i z sukcesem realizują się w tym, co robią. Wśród nich znajdziemy np. pisarzy Stefana Chwina i Wojciecha Kuczoka, dziennikarzy jak Maciej Zaremba czy Max Cegielski, aktora Andrzeja Chyrę, czy znanego chyba nawet kulinarnym beztalenciom Roberta Makłowicza.
O czym właściwie są te wywiady? Mówiąc w ogromnym skrócie, dotyczą w dużej mierze bycia mężczyzną w sensie uniwersalnym, ale także w naszych czasach i realiach. Książka wzięła tytuł od teorii, którą wysunął Maciej Zaremba, rozmowę tę uszeregowano jako pierwszą i słusznie, bo ma ona duże znaczenie dla całości. Mężczyzna ten stwierdził bowiem, że przedstawiciele jego płci mają pewien problem z tym, że nie mogą rodzić dzieci. Że jest to coś, co czyni ich niespełnionymi, a co usiłują sobie i światu wynagrodzić poprzez pracę, konstruowanie wynalazków itd.
Moja teoria trutnia podpowiada mi, że w tym trutowym życiu trzeba sobie samemu stworzyć sens.
Autorki każdemu ze swoich rozmówców zadają pytanie o tę właśnie kwestię i oczywiście odpowiedzi za każdym razem są inne, co świetnie obrazuje istnienie istotnych odmienności także w ramach jednej płci.
Przedstawieni tu mężczyźni są niewątpliwie ludźmi, którym się w życiu powiodło i którzy wiedzą, czego chcą. Swoje racje wykładają w sposób inteligentny, rzeczowy, często dowcipny. Kolejnym elementem wspólnym tych rozmów jest powracający wciąż motyw twórczości Houelebecqa i jego poglądów na życie, literaturę, itp. Nie wszyscy rozmówcy znają tego autora, mimo to dyskusje w tym temacie są naprawdę ciekawe tym bardziej, że ostatnim na tapecie jest nie kto inny, jak właśnie sam Michele Houelebecq.
Oczywiście wywiady te poruszają znacznie więcej kwestii niż tylko wyżej wymienione. Dotykają w ogromnym stopniu ogólnej kwestii bycia mężczyzną. Świetnie widać tu różnice między poszczególnymi bohaterami. Jedni przykładowo nie mieli żadnych problemów z wychowywaniem dzieci i zajmowaniem się nimi od małego, inni uważają, że dzieci są super, ale dopiero od pewnego momentu. Jeszcze innych w ogóle nie ciągnie do zakładania rodziny, bo żyją głównie pracą. Poruszane są też kwestie charakterystyczne dla danej osoby i zawodu, jaki wykonuje. Mowa jest więc o pisaniu, o prowadzeniu gazety, o aktorstwie, muzyce, gotowaniu, itd.
Bardzo lubię czytać wypowiedzi pasjonatów na temat tego, co kochają robić, co ich pociąga, kręci, co dodaje im skrzydeł. Wszyscy oni przez swoją twórczość czy działalność próbują bowiem coś osiągnąć, coś powiedzieć, przekazać. Wszystkim im o coś chodzi dla tego nie ma obaw, że w wywiadach zaprezentują jakąś czczą gadaninę.
Wiedząc trochę o tej książce spodziewałam się, że będą to wywiady bardzo męskie, przepełnione testosteronem, ukrytym oczywiście pod maską inteligentnych ripost czy żartów. Muszę przyznać, że spotkało mnie bardzo miłe zaskoczenie. Oczywiście, rozmówcy autorek są mężczyznami i raczej nie mają problemu ze swoją płcią. Nietrudno jednak zauważyć, jak z wywiadów o mężczyznach czy męskości robią się z tego rozmowy po prostu o byciu człowiekiem, o byciu sobą, o realizowaniu swojej pasji. Ja, jako kobieta, wcale nie weszłam tu w jakiś obcy, niepojęty świat, którego mogłabym się spodziewać. Wręcz przeciwnie, świat ten wydawał mi się całkiem nieźle znajomy, poza detalami wynikającymi z konkretnych, zawodowych kwestii bohaterów. Moim zdaniem to nie są rozmowy tylko czy głównie o byciu mężczyzną, ale właśnie raczej o byciu sobą, o byciu człowiekiem, w pewnym stopniu o każdym z nas. Z wieloma bohaterami bez problemu w różnych kwestiach mogłabym się zgodzić, z wieloma też bym się spierała, ale to właśnie nie jest tu ani męskie, ani kobiece, ale po prostu normalne, ludzkie, bo tak to już jest między ludźmi.
W sumie, wszyscy ci mężczyźni sytuację mieli niełatwą. W końcu byli indagowani przez dwie inteligentne kobiety i momentami nie obyło się bez uszczypliwości czy po prostu odmienności poglądów. Nie wygląda jednak na to, żeby ten układ dwie na jednego komukolwiek przeszkadzał, raczej przeciwnie. Autorki prowadzą rozmowy w sposób interesujący, inteligentny, czasami nieco zaskakujący. Pomysł przeprowadzenia takich wywiadów i zebrania ich w jedną książkę moim zdaniem był bardzo trafiony, a jej sukces tylko to potwierdza. Polecam ją i kobietom, i mężczyznom, bo płeć naprawdę nie ma tu znaczenia, a jeśli dla nas ma, to tylko dlatego, że dokonujemy takiego właśnie wyboru, że poprzez jej pryzmat chcemy postrzegać siebie i innych. Mówi się, że to kobiety są bardziej gadatliwe i częściej opowiadają o sobie (kolejny stereotyp). Mimo wszystko można trochę go przełamać i oddać głos trzynastu mężczyznom. Zapewniam, że to, co mają do powiedzenia nie okaże się nudne ani bezsensowne, a owa trzynastka absolutnie nie przynosi pecha.
Wydawnictwo Czarne, 2009







Serdeczne gratulacje, Magdo
http://www.lekturyreportera.pl/nasze-konkursy/recenzja-miesiaca-lipiec-szczesliwa-trzynastka/
Przyłączam się do gratulacji.