“Strategia antylop” Jeana Hatzfelda
5 października 2009 | liczba odsłon: 420
Kategoria: Książki, Recenzje
Z czym kojarzy się nam Rwanda? Z odległą geograficznie i cywilizacyjnie Afryką, z biedą, z głodem? Książka Jeana Hatzfelda “Strategia antylop” konkretyzuje te skojarzenia, ukazując europejskiemu czytelnikowi problem Rwandy niejako od środka. Podobnie jak w swoich poprzednich książkach (“Dans le nu de la vie” oraz “Une saison de machettes”) autor rozmawia z mieszkańcami Rwandy, pozwala im opowiedzieć o swoich wspomnieniach i współczesnym postrzeganiu przebytej wojny.
Oczom czytelniczej wyobraźni ukazuje się obraz dość przerażający. I nie chodzi tu nawet o ogrom okrucieństw, których doświadczyli rozmówcy autora. Z punktu widzeia europejskiego czytelnika niezwykle interesujący i straszny zarazem jest obraz społeczeństwa Rwandy. Przedstawiciele dwóch nienawidzących się wzajemnie plemion Hutu i Tutsi zmuszeni są oto do wspólnej, pokojowej egzystencji. Przebaczenie nie wystarczy: wszyscy wszak mają w pamięci obraz ludobójstwa sprzed kilkunastu lat. Pamięci i odebranych lat nie da się wymazać poprzez działania organizacji międzynarodowych.
Ludzie, z którymi rozmawia Hatzfeld to zwykli obywatele, prowadzący zwyczajne życie. Ich opowieści kontrastują niekiedy ze spokojną, leniwą scenerią rwandyjskich miasteczek. Jest to bowiem spokój pozorny, wynikający częściowo z bezsilności. Tak naprawdę nikt nie zapomniał tu o tym, że prawdopodobnie żyje w sąsiedztwie morderców swoich rodzin. Jedna z rozmówczyń autora tak wspomina spotkanie z wypuszczonymi na wolność oprawcami: “Patrzyliśmy na nich zdumieni, zaciskając pięści”.
“Strategia antylop” to obraz społeczeństwa scalonego w sposób nieco sztuczny. Obraz ludzi, w których sercach i pamięci wciąż czai się ból i pamięć. Rozmówcy Hatzfelda mimo upływu lat pamiętają szczegóły tego, co widzieli. To jeden z nich wyjaśnia taki a nie inny tytuł książki. Mówi: “Jeśli ktoś biegł sam, szybko zostawał złapany, stawał się łatwą zdobyczą. (…) Trzeba było dołączyć do grupy, której udawało się uciec. (…) A kiedy już się zdawało, że zabójcy nas łapią, pierzchaliśmy na wszystkie strony, by każdy mógł mieć szansę. Tak naprawdę przyjęliśmy strategię antylop.”
____________________
Książka Strategia antylop została opublikowana (i udostępniona do recenzji) przez Wydawnictwo Czarne.



