Odnalezione białe plemiona
13 grudnia 2009 | liczba odsłon: 530
Kategoria: Książki, Recenzje
Określona przez Ryszarda Kapuścińskiego fascynującą, książka włoskiego reportera Riccardo Orizio, „Zaginione białe plemiona” niedawno ukazała się w Polsce. Faktycznie – budzi fascynację.
„Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości” to pierwsza książka napisana przez Riccardo Orizio. Urodzony w 1961 roku we Włoszech, dojrzewał do jej napisania przez prawie czterdzieści lat swojego życia: pracując jako zagraniczny korespondent dla włoskich gazet „Corriere Della Sera” i „La Repubblica”, a także współpracując z CNN. Tę część swojego życia określa pisarz mianem pierwszego – był wtedy świadkiem wojen i pokoju, a także tego wszystkiego, co dzieje się w międzyczasie, jak informuje jego oficjalna strona internetowa.
Wypadkową swoich podróży i obserwacji bezpośrednio niezwiązanych z pracą stała się książka – zbiór reportaży opisujących życie, rozproszonych w różnych częściach byłych kolonii angielskich, francuskich, portugalskich i włoskich, zapomnianych ludzi. Wśród nich znajdują się Burgowie ze Sri Lanki – potomkowie Holendrów, brazylijscy Confederados – emigranci z południa Stanów Zjednoczonych, żyjący kazirodczo na Gwadelupie Matignionowie, Basterowie z Namibii i Polacy z Haiti. Opierając się na solidnych badaniach i cytatach ze źródeł historycznych, Orizio buduje melancholijne historie okruchów narodów. Zestawia je z opowieściami o tubylcach zakorzenionych w danych miejscach i kreśli historię ich relacji z przyjezdnymi. Najczęściej panuje między nimi wrogość, nieskłaniająca do bliższego poznania sąsiadów, nawet jeśli są nimi już od setek lat. Wiecznie obcy, tęskniący do ojczyzny, której nigdy nie widzieli, pielęgnujący jej tradycję i kulturę na tyle, na ile jest to możliwe w warunkach, w jakich przyszło im żyć, pozostają nieprzystosowanymi outsiderami. Mimo przemijających pokoleń, trwają zawieszeni w czasie, jakby nie byli praprawnukami ludzi zaszczepionych przez okoliczności w te egzotyczne miejsca, lecz sami przyjechali nie dalej jak przedwczoraj i przebywają w tym tu jedynie tymczasowo, nieomal na walizkach.
W swoim oczekiwaniu na przyjście pomocy z ojczyzny, na przybycie proroka i wybawiciela najgorliwiej trwają Polacy na Haiti. Ich nieprzystosowanie i nieumiejętność zadomowienia się od ponad 200 lat zdumiewa Orizio:
„W Cazale [gdzie mieszkają Polacy] nie ma elektryczności, nie ma telefonu, nie ma bieżącej wody, nie ma przychodni, nie ma samochodów, nie ma szkoły, a teraz i kościół zniknął. Nie ma sklepików, nie ma rynku. Również cmentarz wraz ze wszystkimi polskimi nazwiskami zdaje się na wpół opuszczony, a zmarłych grzebie się w pobliżu własnych domów, układając krzyż z dwóch kijów. Czy to możliwe, by setki europejskich oficerów i żołnierzy wyrosłych w kulturze Polski początków XIX wieku nie potrafiło utworzyć bardziej rozwiniętej wiejskiej kolonii?” s. 173
Widać polska postawa to kwestia niezbywalnej mentalności, a nie szerokości geograficznej.
Styl Riccardo Orizio zasadza się na formułowaniu zdań-komunikatów, pozbawionych ozdobników, które dzięki temu czyta się potoczyście. Opisy i obserwacje współczesnych miejsc Orizio zręcznie przekłada tekstami źródłowymi: starymi listami, statystykami, ogłoszeniami. Komunikatywność prostoty reportera wspaniale uwypukla opowiadane historie bohaterów, ich znaczenie i wydźwięk osobisty. To właśnie na emocjonalną wymowę książki szczególną uwagę zwrócił Ryszard Kapuściński w swojej przedmowie do książki. Mimo że tyle różni styl Włocha od stylu polskiego mistrza reportażu, który przecież zachwyca nie tylko wnikliwością swoich obserwacji, ale i eleganckim, kunsztownym literackim językiem, pisanie ich obu porównywalne jest pod względem jakości pracy: dociekliwość i przyjazna ciekawość cechują reportaże obu pisarzy.
Pięć lat temu ukazała się na polskim rynku wydawniczym druga książka Riccardo Orizio – „Diabeł na emeryturze. Rozmowy z siedmioma dyktatorami”. Mieszkający obecnie w Kenii reporter wiedzie „drugie życie” wśród masajskich wojowników, prawdopodobnie zbierając materiały do kolejnych książek. Pozwalam sobie z cierpliwą radością na nie czekać.
____________________
Książka Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości została opublikowana (i udostępniona do recenzji) przez Wydawnictwo Czarne.
—
Riccardo Orizio, Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości (oryg. Tribu bianche perdute. Viaggio tra i dimenticati)
Przełożyli Joanna Ugniewska I Mateusz Salwa
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2009







„Wiecznie obcy, tęskniący do ojczyzny, której nigdy nie widzieli, pielęgnujący jej tradycję i kulturę na tyle, na ile jest to możliwe w warunkach, w jakich przyszło im żyć, pozostają nieprzystosowanymi outsiderami. Mimo przemijających pokoleń, trwają zawieszeni w czasie”
Niesamowite, to po prostu trzeba przeczytać