Od dziennikarza do reportera, czyli o książce „Rok reportera”

Robert Monik
25 marca 2009 | liczba odsłon: 1 106
Kategoria: Książki, Recenzje

Jak trudny, a jednocześnie ważny i pasjonujący, jest zawód reportera, możemy dowiedzieć się, czytając książkę „Rok reportera”, Piotra Kraśko. Jej autor – dziennikarz telewizyjny, korespondent i reporter, który w tej właśnie publikacji, będącej zbiorem reportaży, dzieli się z nami wspomnieniami z odbytych podróży na Bliski Wschód, do Afryki i Ameryki z lat 1996–2005 i próbuje nam pokazać wydarzenia, które opisali mu świadkowie i uczestnicy.

piotr-kraskoW swojej książce Kraśko pisze o tym, co się działo w Rwandzie i Kongo, w Strefie Gazy ogarniętej wojną palestyńsko-izraelską  i na Zachodnim Brzegu Jordanu, o niespokojnym Iraku, bombardowanym Bejrucie, o Tajlandii i Stanach Zjednoczonych, dotkniętych tsunami oraz huraganami: Katrina, Wilma i Rita. A co najważniejsze, rozmawia o tym ze zwykłymi ludźmi, uczestnikami tych wydarzeń, naocznymi świadkami, aby później obiektywem kamery opisać konflikty, tragedie, i kataklizmy, widziane ich oczami.

Wbrew tytułowi książki przedstawione zdarzenia nie rozegrały się w ciągu roku, ale przez 12 lat. Jednak umowność jest jak najbardziej wskazana, ze względu na jedną porę roku, w której wszystko się rozgrywało, ponieważ jak pisze sam autor „Kiedy o nich myślę wydaje mi się jednak, że to było jedno długie upalne lato. Wojny w Rwandzie, Kongo, Libanie, rozruchy w Gazie, Ramallah, Tajlandia po tsunami, Nowy Orlean po Katrinie, Irak. To zawsze było upalne lato. Stąd – dodaje dziennikarz – Rok reportera, który ma tylko jedną porę roku”.

W ciągu tych 12 lat spędzonych poza krajem, pomiędzy Bagdadem, Jerozolimą, Bejrutem, Guantanamo i Nowym Orleanem, reporter spotkał wielu ludzi, których los  stał mu się bliski, ale nigdy nie mógł o nich opowiedzieć. Stąd właśnie pomysł na książkę, która miała pokazać ich życie, historie, tragedie.

Autor książki dzieli się z nami idealistycznym nastawieniem do świata i tym, co myślał o swojej pracy „Pewnie jak każdy dwudziestopięcioletni reporter wyobrażałem sobie, że gdy znajdę się w jakimś niebezpiecznym miejscu – to nie tylko powstanie z tego świetny materiał, ale może dane mi będzie zrobić coś dobrego. Tak naprawdę dobrego. Uratować dziecko, które gdzieś zabłąka się pod ostrzałem, pomóc nosić rannych do karetki, dać wodę komuś, kto umiera z pragnienia, itp. Jak bardzo głupio nie brzmiałoby to teraz – to wtedy naprawdę miałem taki plan.”

Bohaterami jego reportaży są zwykli mieszkańcy Rwandy i Konga, którzy są niepewni swojej sytuacji, boją się o własne życie i o rodziny, ponieważ tam gdzie mieszkają stale dochodzi do wojen pomiędzy plemionami Hutu i Tutsi ,w wyniku których zabito około miliona ludzi. Kraśko widzi ich ból, łzy, strach. Dotyka spraw, które są trudne do zrozumienia nie tylko dla nich samych, ale także dla nas, ponieważ cieżko pojąć bratobójcze walki, gwałty, masakry, śmierć niewinnych ludzi, często bezbronnych, udział w walce dzieci, które zamiast się uczyć i przeżywać dzieciństwo, uczone są jak zabijać.

Podczas swojej reporterskiej pracy, Kraśko oprowadza nas także po Strefie Gazy i po Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie od wielu lat pomimo działań pokojowych i wysiłków międzynarodowych organizacji, wciąż dochodzi do starć pomiędzy Palestyńczykami i Żydami, w wyniku których ginie wiele bezbronnych i niewinnych ofiar. Jego oczami możemy zobaczyć wielką tragedię dwóch skłóconych narodowości, poznać ich wzajemne racje i urazy, a także spróbować sobie odpowiedzieć co powoduje ten konflikt.

Razem z Kraśko odwiedzamy także Irak, w którym, pomimo upływu kilku lat od obalenia dyktatury Saddama Husajna i obecności wojsk NATO, wciąż jest niespokojnie i niestabilnie, z powodu zamachów terrorystycznych i konfliktów na tle religijnym. Walczą nie tylko mężczyźni, ale i kobiety, które dokonują samobójczych ataków z zemsty i rozpaczy, ponieważ straciły męża, brata, syna.

Z reporterem podążamy także do Tajlandii i Stanów Zjednoczonych, gdzie miały miejsce wielkie katastrofy wywołane tsunami oraz huraganami: Katrina, Wilma i Rita, które ukazały swą wielką siłę, powodującą zniszczenia na niespotykaną dotąd skalę, śmierć setek tysięcy osób, wielkie cierpienie i rozpacz.

Wspólnie z Kraśko udajemy się również do objętego wojną Bejrutu, spustoszonego przez izraelskie bomby, niszczące całe osiedla, domy, drogi, szkoły.  Libańczycy ogarnięci wielką paniką, niepewni jutra,  masowo uciekali z miasta. W wyniku tej wojny wielu ludzi zginęło.

Podróże, relacje, opisy tragedii na podstawie rozmów z ich uczestnikami, świadkami i obserwatorami, ich emocje, ból, rozpacz, a także to, co zarejestrowała kamera na miejscu zdarzeń – to wszystko co można znaleźć w tej publikacji.

Zatem jeśli jesteście ciekawi książki Piotra Kraśko „Rok reportera” i tego co w niej opisał, to zapraszam do lektury.

Tagi: , , ,

3 komentarzy
Skomentuj »

  1. Witam

    Niebawem będę na spotkaniu z p. Kraśko, o ile dobrze kojarzę promującym tę właśnie książkę :)

    pozdrawiam

  2. Cześć Łukasz. :)
    Może pokusiłbyś się o jakąś relację? Jestem przekonany, że sporo naszych czytelników z chęcią przeczyta Twoje sprawozdanie.

    Zapraszam.

  3. Powiedzmy, że na 80% będę w stanie. Napisz do mnie Macieju maila, to dam ci jeszcze znać.

Skomentuj