„Nocni wędrowcy” Wojciecha Jagielskiego
2 czerwca 2009 | liczba odsłon: 1 971
Kategoria: Książki, Recenzje
W swojej książce „Nocni Wędrowcy” Wojciech Jagielski przenosi nas na teren Ugandy, kraju położonego w środkowej Afryce. Dziennikarz obserwuje tamtejszych mieszkańców oraz prowadzi rozmowy z lokalnym dziennikarzem. Szybko dostrzega osobliwą reakcję dorosłych mieszkańców okolicy na widok gromad dzieci, przechodzących wieczorami przez ulice miasta.
Dzieci w Ugandzie żyją inaczej niż ich rówieśnicy w krajach wysoko rozwiniętych. Dzieci w Ugandzie to niejednokrotnie partyzanci, przymuszani do wojny i do zabijania. Ich ofiarami są często członkowie najbliższych rodzin, nawet rodzice. Po miesiącach czy latach spędzonych wśród morderstw i gwałtów, ci którym w wyniku szczęśliwych okoliczności uda się zbiec, poddawani są obserwacji i leczeniu.
Obraz dzieci to tylko jedno oblicze książki Jagielskiego. Autor opowiada nam historię ostatnich dziesięcioleci tego niespokojnego kraju, opisuje kolejne przewroty, wreszcie przybliża postać urzędującego obecnie prezydenta Ugandy. Afrykański kraj na stronach reportażu to miejsce nękane ustawicznymi wojnami i kryzysami, z których nie widać żadnego konkretnego wyjścia. To kraj, w którym człowiek boi się dzień i noc, bo nie może nigdy być pewien dnia ani godziny końca swojego i swojej wioski.
Kiedy sięgałam po „Nocnych wędrowców”, traktowałam tę książkę jako kolejną pozycję do przeczytania, wielką niewiadomą, która może okazać się zarówno przyjemną lekturą jak i ziejącą nudą prozą. Szybko się polubiliśmy: język, którym pisani są „Nocni wędrowcy” kojarzy się z powieścią. Opisy sytuacji, rozmowy, które prowadzi bohater – narrator przypominają powieść, nie reportaż. Wiele spraw, o których czytelnik ma się dowiedzieć wynika z prowadzonych dialogów bądź opisów, trochę tak, jak miałoby to miejsce w przypadku wciągającej fikcji. Niestety (biorąc pod uwagę tematykę) książka Wojciecha Jagielskiego to brutalny reportaż, który pozostaje w pamięci nie tylko ze względu na walory narracyjne.

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.









fenomenalna ksiazka, pozyczyla mi kolazanka, ktora zamowila ja przez sms-a po przeczytaniu recenzji, ale jak widac bylo warto, napewno skusze sie jeszcze na inne ksiazki autorstwa Wojciecha Jagielskiego
to już czwarta książka o Afryce przeczytana przeze mnie w ostatnim czasie, zachwyciła mnie ciekawymi refleksjami na temat Afrykanów i zmian jakie zachodzą w ich sposobie życia w ostatnich dziesięcioleciach (widzianych okiem przybysza z zewnątrz), o rolach mężczyzn i kobiet, dzieciach- partyzantach odrzuconych przez rodzinę do której tak tęskniły, o rytuałach i duchach…jednym słowem: polecam
Przepraszam, jeśli kogoś urażę, ale muszę to powiedzieć : dla mnie Jagielski jest MISTRZEM REPORTAŻU.
Nawet, jeśli wprowadza fikcję (jak w „Nocnych Wędrowcach”), to zaznacza to na wstępie, by nie było nieporozumień. Wszystkie jego książki wchłaniam i pożeram, a potem nadal mam apetyt…
Zagadzam się z Aleksandrą: Wojciech Jagielski jest THE BEST, ale także Jacek Hugo – Bader, nie wspominając o Ryszardzie Kapuścińskim. „Nocni wędrowcy” trafiają na moją prywatną listę lektur obowiązkowych.