Nauczcie się pisać reportaże doskonałe

Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka
1 lutego 2009 | liczba odsłon: 1 067
Kategoria: Książki, Recenzje

Kiedy zwykli dziennikarze przerabiają nieistotne wydarzenia na newsy dnia, on tworzy teksty pasjonujące, dostrzegając to, co w otaczającym nas świecie jest naprawdę ważne.
Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji

„Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji” Macieja Zaremby to zestaw najlepszych reportaży, jakie od dawna miałam okazję przeczytać. Owszem, dowiemy się z tej książki bardzo dużo o samej Szwecji, o sposobie myślenia Szwedów i o panującym tam systemie, nazywanym przez niektórych komunizmem w bogatej wersji. Chciałoby się jednak powiedzieć „i cóż, że ze Szwecji”, bowiem reportaże pokazują nam znacznie więcej niż tylko pojedynczy kraj.

Możemy przyjrzeć się z bliska, jak źle działający system wpływa na ludzi, jak wywołuje selekcję negatywną. Dowiemy się też o dziennikarzach biegających za nieistotnymi „newsami”, a nie widzących tematów, o których naprawdę warto pisać. Obejrzymy, na szczęście z bezpiecznej odległości, najgorszych na świecie urzędników podatkowych. Przekonamy się, do czego są w stanie posunąć się związkowcy zwalczający zatrudnianie zagranicznych pracowników pod pretekstem „obrony ich interesów”.

Dowiemy się o powojennym Kosowie więcej niż kiedykolwiek widzieliśmy w programach informacyjnych. Przeczytamy wzruszającą historię niezwykłej bitwy, do jakiej doszło naprawdę, kiedy we właściwym miejscu i we właściwym czasie na miejscu znaleźli się żołnierze KFOR, którzy jak w „Demonach wojny wg Goi” zignorowali zasady i zaryzykowali życie, bo uwierzyli, że ich misja naprawdę może mieć sens. Otworzymy szeroko oczy stając wobec niewyobrażalnej korupcji i bezprawia, toczących ONZ. Zobaczymy, czym grozi stawianie systemu nad człowiekiem i jak szkodliwa może być wiara, że myślenie można zastąpić procedurami.

Zamierzałam napisać, że to lektura fascynująca dla wszystkich, a dodatkowo obowiązkowa dla dziennikarzy. Ale to nieprawda. Lektura owszem jest fascynująca, ale czy dziennikarze rzeczywiście muszą się doskonalić? Czy bylejakość w połączeniu ze zmysłem marketingowym, przyprawione rutyną i lenistwem nie wystarczą im, by dobrze sobie radzić w zawodzie? Zwykli dziennikarze często nie wiedzą, o czym piszą. Za to świetnie wymyślają nośne tytuły, żeby sprzedać papkę medialną, o której następnego dnia nikt już nie będzie pamiętał. Wiele osób najwyraźniej wierzy, że nikt ich za bylejakość nie wyrzuci z redakcji. Choć z drugiej strony nie da się ukryć, że bylejakość najłatwiej wymienić.

Na tym tle pojawił się człowiek, który pisze reportaże doskonałe – Maciej Zaremba. Imigrant z Polski i dziennikarz, który nie dostał się na dziennikarstwo, ponieważ… nie potrafił streszczać materiału do medialnej zajawki. Od początku szukał drugiego dna i w efekcie stał się znany dzięki reportażom, które naprawdę coś wnoszą.

Teraz pisze dla największych szwedzkich gazet, a jego reportaże wpływają na ludzi, zmieniają świat, są nagradzane i doceniane. Co jest źródłem tego sukcesu? Zaremba zaczyna tam, gdzie inni kończą i cierpliwie dociera do sedna. Od informacji, dla której u innych zwykle nie wystarcza nawet miejsca w artykule, o zajawce nie wspominając. I do każdego materiału przygotowuje się rozmawiając z wieloma ludźmi. Efekt jest taki, że zamiast newsowej papki dziennikarskiej dostajemy wspaniały materiał, z którego możemy się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć.

Tekst ukazał się wcześniej w serwisie Wiadomości24.pl

Tagi: , , , , , , ,

3 komentarzy
Skomentuj »

  1. Myślę, że jest to książka warta polecenia wszystkim czytelnikom zainteresowanym reportażem.

  2. Czytałem tą recenzję już wcześniej i zachęciła mnie do przeczytania tej książki. Choć jeszcze na nią nie trafiłem, to myślę, że nasze drogi się spotkają :)

  3. Polecam trochę inne spojrzenie, ale również bardzo ciekawe, na tę książkę – „Szwedzkie bolączki”, Michała Janika, w serwisie „Polis”: http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=283:szwedzkie-bolczki&catid=85:dzielnica-krytykow&Itemid=156

    Dodatkową zachętą jest fakt, iż autor cytuje tam słowa Macieja Zaremby, z wywiadu opublikowanego w „Lekturach reportera”: http://www.lekturyreportera.pl/ludzie/wywiad-z-maciejem-zaremba/

Skomentuj