Media wolne czy bezwolne? Oto jest pytanie …


11 lutego 2012 | liczba odsłon: 125
Kategoria: Książki, Recenzje

Wstęp Stanisława Zagórskiego do tej zbiorowej pracy ma tytuł:  „Media są, jak ogień”. Faktycznie,  mogą one energetyzować i inspirować rozleniwione umysły, ale mają też w sobie niszczycielską moc. Krzysztof Kąkolewski powiedział, że słowo ma siłę rażenia bomby atomowej.  Piotr Kowalski rozwija to stwierdzenie we wstępnym referacie  „Nasz zawsze zmediatyzowany świat”,  gdzie stwierdza, że:  „Nowe i najnowsze media nie tylko uzależniły od siebie użytkowników, ale także głęboko przekształciły świat odbierany, odczuwany i konceptualizowany przez odbiorców”.

Organizatorzy sesji naukowej i wydawcy pracy zbiorowej pokazali problemy związane ze współczesnymi mediami. Podeszli do nich:  naukowo i systemowo, politycznie i etycznie, kulturowo oraz wyodrębnili kilka szczególnych przypadków.

Po wstępnych referatach pokazano mechanizmy procesów globalizacji mediów i kondycji osławionej „czwartej władzy”, którą jest wolna prasa. I tu można się zastanawiać czy odpowiedzialność mediów nie nakłada dziennikarzom kagańca cenzury, czy też jeszcze gorszej autocenzury? Zwrócono też uwagę na możliwość odgrywania przez rozmaite media roli kreatywnej, a równolegle destruktywnej. Wszystko bowiem zależy od morale dziennikrzy i wydawców.

Marian Gołka w referacie „Perfidia medialnych manipulacji”  przytacza opinie ekspertów: ” Aleksander Bard i Jan Soderquist twierdzą jednoznacznie: wszystko, co ma jakiś związek z polityką, odbywa się teraz na warunkach tworzonych przez media”. Dotyczy to w różnym stopniu mediów publicznych, jak i prywatnych.

Rywalizacja rynku mediów wcale nie musi zapewnić prawdziwości przekazów. I tak przeważa tandeta informacyjna i rozrywkowa. Paradoksem niezwykłego rozwoju mediów jest to, że propaganda, agitacja, reklama, manipulacja i wszelkie inne formy interesownej perswazji „zaczęły się przebierać w szaty informacji” (Lasch 1997: 170). Powyższe uwagi odnosi również do użytkowników i twórców portali internetowych.

Wielkie nadzieje wśród społeczeństwa wyzwolił boom internetowy: „Twierdzi się często, że internet gwarantuje w społeczeństwie informacyjnym pluralizm opinii i informacji, że umacnia prawa obywateli, że pogłębia i poszerza możliwości społecznego uczestnictwa i możliwości podejmowania decyzji politycznych przez obywateli oraz, że stwarza różnym członkom społeczeństwa możliwość stania się aktywnymi producentami informacji i opinii, a nie tylko ich biernymi odbiorcami. (…) Rzeczywiście, dzięki internetowi pojawiło się bardzo wielu niezależnych publicystów, pojawiły się swoiste internetowe hyde parki, pojawiły się niezliczone blogi polityczne – słowem: coś, co nazywane bywa internetowym „dziennikarstwem obywatelskim”.

Media informują, pouczają, celebrują – ale brakuje uczciwej prezentacji reakcji zwrotnej odbiorców. Związek pomiędzy informacją a dyskusją zamiast komplementarnego, stał się antagonistyczny – zauważa Lasch. Sieć nie tworzy sfery publicznej , w której mogłaby się tworzyć opinia publiczna.

Włodzimierz Pessel zajął się analizą filmowej  twórczości von Triera, a Maciej Krzywonos postawił intrygujące pytanie o to, czy „Rok 1984″ Orwella jest oryginalnym dziełem, czy też plagiatem. Arkadiusz Lewicki podjął wątki i motywy z „Chrystusa z karabinem na ramieniu” Ryszarda Kapuścińskiego.

Na przeszło 300 stronach jest o wiele więcej analiz i poruszanych tematów. Ich waga jest zróżnicowana i dotyczy zarówno wielkich spraw o znaczeniu globalnym, jak też prowincjonalnym. Jednak nie sposób teraz o wszystkim mówić. Polecam zatem lekturę tej niezwykle interesującej ksiażki.  „Media wolne czy bezwolne”  w  sam raz  odpowiednie na długie zimowe wieczory. Jedynie osoby mające problemy ze wzrokiem mogą czytać ją nieco dłużej – czcionka jest bowiem bardzo mała.

____________________

Książka Media wolne czy bezwolne? została opublikowana (i udostępniona do recenzji) przez Oficynę Wydawniczą STOPKA.

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Jeden komentarz
Skomentuj »

  1. Bardzo ciekawy artykuł i dogłębna analiiza publikacji.

Skomentuj