Kto pisze, umiera

Ewa Wołkanowska-Kołodziej
1 sierpnia 2010 | liczba odsłon: 217
Kategoria: Książki, Recenzje

Na Roberto Saviano wydano wyrok śmierci. Kilka lat temu, po tym, jak ukazała się jego książka „Gomorra – podróż po imperium kamorry”, mówiąca o sposobach działania mafii neapolitańskiej. Książka przyniosła autorowi sławę, została przetłumaczona na ponad 40 języków. Mafia również doceniła tę pracę. Doceniła, więc postanowiła Saviano zabić. Od tego czasu autor ciągle się ukrywa, co rusz zmieniając mieszkania, pokoje gościnne i miasta, za stałych towarzyszy mając członków ochrony. Ukrywa się i ciągle pisze.

Najważniejsze: mów i pisz

„Piękno i piekło” jest zbiorem tekstów opublikowanych w ciągu ostatnich lat na łamach gazet. Ta książka zadaje ból. Zabiera czytelnika do małego tymczasowego pokoju w hotelu, w którym samotny Saviano, pomimo ciągłego nań polowania przez kamorrę, pomimo niezrozumienia i oszczerstw ze strony rodaków, pisze, że „milczenie jest najgorszym sposobem na bycie człowiekiem”.

Obsesją autora jest prawda. Cena się nie liczy. Pokazuje świat, w którym mądrość zastąpiły informacje, a ludzie nie wiedzą, jak odróżnić prawdę od fałszu. Za dużo sensacji, plotek, doniesień, promocji i ofert „Last minute”. Gwarno się zrobiło na świecie, na którym coraz trudniej pozostać jest człowiekiem.

Witajcie w piekle!

Autor zaprasza do piekła mafii, zabójstw, korupcji, władzy i podłości. Opowiada o tchórzach, którzy między innymi we Włoszech Południowych budują piekło zależności, zastraszania i sieci powiązań, którzy kontrolują rynek i politykę. Ale mówi też o zwykłych przechodniach, którzy spacerując po terenie tego piekła, udają, że nic nie można zmienić. Udają, że nie widzą. Udają, że nie wiedzą. Roberto Saviano pokazuje, do czego zdolny jest człowiek, aby zachować swoje życie. Mówi o okrucieństwie czynnym – kiedy, aby ocalić własne życie, trzeba na rozkaz mafii zabić innego człowieka, ale także mówi o okrucieństwie biernym, które sprawia, że człowiek woli nie myśleć i nie czuć. Obie postawy łączy bohater jednego z artykułów – Joe Pistone – agent, który przez 6 lat rozpracowywał od środka największą rodzinę mafijną z Nowego Jorku. Powiedział: „Wszyscy wcześniej lub później umrzemy, kiedy przyjdzie kolej na mnie, nic nie będę mógł na to poradzić, ale zanim to się stanie, zrobię wszystko, żeby żyć”.

Saviano mówi otwarcie, że jest wierny – obu: piekłu i pięknu. Bo ten, komu drogie jest pięĸno, nie będzie milczał o piekle. Piękno w tej książce jest zaskakujące i ma twarz kilku ludzi. Którzy kochali życie, choć według wszystkich zasad, powinni to życie nienawidzić.

Trzmiel i kilku innych

Michael Petrucciani – karzeł o łamliwych kościach, parodia człowieka, potwór. Grał na fortepianie, choć było to fizycznie niemożliwe. Grał dobrze i był w tym piękny, bo upodobnił się do swoich marzeń. Na koncertach odczuwał wielki fizyczny ból, ale mówił „To tak samo jak uprawiać miłość, jak osiągnąć orgazm, tylko że można robić to publicznie”.

Domenico Valentino – fryzjer damski. Pewnego dnia odkrył, że w środku jest bokserem. I zaczął trenować. Stał się pięściarzem wagi lekkiej. Zaistniał w sporcie, w którym nie da się oszukiwać, w którym niezależnie od pochodzenia, można pokazać innym, kim się naprawdę jest.

Lionel Messi – obecnie najmniejszy mistrz piłkarski. Cierpi na niedobór hormonu wzrostu. Miał pozostać karłem, ale miał jedną pasję – piłkę nożną. Postawił wszystko na jedną kartę, przeszedł bolesną kurację i pomimo tego, że nie bywa tam niskich piłkarzy – on gra.

Fascynuje mnie piękno opisane przez Saviano. Można powiedzieć, że to piękno trzmiela, który według wszelkich praw fizyki nie powinien latać, bo ciężar ciała tego owada jest zbyt duży w stosunku do siły nośnej jego skrzydeł. Trzmiel nic z tego sobie nie robi. I lata. Sam autor być może przez całe swoje życie będzie się ukrywał. Oficjalnie jako pisarz mówi, że nie żałuje, że napisał książkę o rodzinie komorra, choć zmieniło to całe jego życie. W jednym z wywiadów przyznał, że kiedy jest sam, nie jest wcale tego taki pewien. Czy to jest piękne? Nie wiem. Po przeczytaniu „Piękna i piekła” nie tak łatwo znaleźć odpowiedź na takie pytanie. Możliwe, że lektura najnowszej książki Saviano sprawi, że Mona Lisa czy katedra Notre-Dame nie wzbudzą już zachwytu. Takiego, jaki może wzbudzić człowiek, który jest piekną i bestią w jednym.

Roberto Saviano „Piękno i piekło”, Czytelnik 2010

____________________

Książka Piękno i piekło została opublikowana (i udostępniona do recenzji) przez Wydawnictwo Czytelnik.

Tagi: , , , ,

Skomentuj