Każdy ma swój biegun


25 stycznia 2012 | liczba odsłon: 60
Kategoria: Książki, Recenzje

Marek Kamiński jest znany przede wszystkim jako wielki polski polarnik, zdobywca dwóch biegunów w jednym roku, człowiek, który odważył się także na ich zdobywanie wraz z niepełnosprawnym Jaśkiem Melą. Opinia publiczna mniej wie o innych jego wyczynach, na przykład o przebyciu australijskiej pustyni Gibsona czy kajakowych wyprawach korytem Wisły. Książka pod tytułem „Wyprawa” nie opowiada jednak o żadnej konkretnej wyprawie i jej trudach, ale o czymś więcej, o tym, jak skutecznie osiągać cele, jak znosić porażki, jak marzyć i realizować swoje marzenia.

Autor książki opiera się na własnych doświadczeniach, które bez trudu można przenieść niemal na każdy grunt. Zdobywanie biegunów czy marsz przez pustynię nie są bowiem tak bardzo odmienne, jak mogłoby się wydawać, każde z tych wyzwań wymaga ogromnej determinacji, świetnego przygotowania zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Wiele schematów postępowania, które sprawdzają się podczas ekstremalnych wypraw, można wykorzystać także w sprawach mniej niecodziennych np. w biznesie, czy realizowaniu niemal wszelkich ludzkich marzeń. Szef wyprawy, podobnie jak człowiek stojący na czele firmy, musi zarządzać zasobami ludzkimi, motywować podległe sobie osoby, stawiać im wyzwania, ale też dbać o nie, tylko wtedy i w jednym, i w drugim wypadku, sukces będzie możliwy.

Marek Kamiński wie wiele o ludziach i ich zachowaniach w najróżniejszych sytuacjach. Dzięki podejmowanym wyzwaniom wie bardzo wiele o sobie, jest więc człowiekiem bardzo świadomym własnych cech, możliwości i ograniczeń, co z pewnością bardzo mu pomaga w realizowaniu dalszych planów. Poszczególne rozdziały tej książki opowiadają o najróżniejszych aspektach wyprawy, jaką jest dla każdego z nas osiąganie indywidualnego celu. Poprzez pryzmat swoich doświadczeń ukazuje mechanizmy rządzące ludzką psychiką, tłumaczy, dlaczego jedne rzeczy się udają, a inne okazują porażkami i pokazuje, jak na owe porażki należy patrzeć, by nie zrażały do podejmowania kolejnych prób. Po wielu wyprawach i przedsięwzięciach biznesowych autor tej książki zrozumiał bowiem to, co właściwie jest oczywiste, a jednak tak często się o tym zapomina: „liczy się droga, a nie cel”. Na oba bieguny można przecież dolecieć drogą powietrzną, jest i szybciej, i łatwiej, a przecież nie chodzi tylko o to, by stanąć na biegunie, ale by go zdobyć własnymi siłami i dzięki własnej determinacji, by zmierzyć się ze sobą i pokonać własne ograniczenia, które tak często mamy przede wszystkim w głowie.

Każdy z nas ma swój biegun, dla jednej osoby może to być coś równie ekstremalnego jak dla Marka Kamińskiego, dla innej tym biegunem może być założenie rodziny, a czasem po prostu samodzielny krok na własnych nogach. Tych indywidualnych biegunów nigdy nie należy porównywać, warto jednak wspierać wszystkich, którzy pragną swoje cele osiągać. A przecież tak często zniechęca się nas już od dziecka mówiąc, że nasze marzenia nigdy się nie spełnią, że należy zejść na ziemię, zamiast bujać w obłokach, a przede wszystkim znać swoje miejsce w szeregu.

W książce tej znajdziemy wiele wniosków i porad, które nie są żadnym wielkim odkryciem, a jednak wielu osobom mogą otworzyć oczy i pokazać, jak prowadzić spełnione i szczęśliwe życie. Pod większością zawartych tu mądrości mogę się z czystym sumieniem podpisać. Mam do tej książki jednak inne zastrzeżenie. Pisana jest bowiem jako swoisty poradnik osiągania celów. Mam wrażenie, że adresowana jest do osób, które bardzo niewiele wiedzą na ten temat i im może się przydać. Nie należę jednak do takich. Sama niejedno mogłabym powiedzieć i napisać na ten temat, może dlatego nierzadko miałam wrażenie, że niepotrzebnie autor rozwodzi się nad czymś, co jest oczywiste. Nie do końca pasuje mi styl tej książki, umieszczanie na początku każdego rozdziału kluczowego zdania, które potem znajduje się w jego treści, powtarzanie niektórych kwestii wielokrotnie, tylko w nieco innej formie, wreszcie zawarte często na końcu rozdziałów swoiste ćwiczenia, nakazujące czytelnikowi coś zrobić np. zastanowić się, z którym zdaniem się zgadza, wypisać coś w odpowiedniej kolejności itd. To wszystko jest dla mnie zbyt sztampowe, zbytnio przypomina różnorakie modne, amerykańskie poradniki, w dodatku niestety te gorsze. Nie zmienia to jednak faktu, że w książce tej znajdziemy wiele mądrości przydatnej każdemu z nas, jeżeli więc forma kogoś nie odstrasza, to zachęcam do lektury, bo każdy z nas zasługuje na to, by stanąć na swoim biegunie i nikt nie powinien ustawać w dążeniu do osiągania najważniejszych dla siebie celów.

Tagi: , , , , , , ,

Skomentuj