„Kapuściński non-fiction” w księgarniach
3 marca 2010 | liczba odsłon: 192
Kategoria: Książki, Nowości, Zapowiedzi
1 marca ukazała się biografia Ryszarda Kapuścińskiego, autorstwa Artura Domosławskiego. „Kapuściński non-fiction”, bo tak nosi tytuł ta książka o wielkim polskim reporterze i dziennikarzu, autorze m.in. „Cesarza”, „Wojny futbolowej” i „Imperium”, to publikacja, która pokazuje Ryszarda Kapuścińskiego od strony intymnej, nieznanej dotychczas czytelnikowi. Pokazuje, kim był na co dzień, jakich trudnych wyborów w życiu musiał dokonywać oraz odsłania nieznane dotąd fakty z jego życia
Publikacja Domosławskiego jeszcze przed wydaniem stała się niezwykle kontrowersyjna, ponieważ żona zmarłego reportera walczyła w sądzie o jej wstrzymanie. Jak powiedziała, chodzi jej o przestrzeganie kultu osoby zmarłej oraz o ochronę dobrego imienia swojego i swojej córki. Dodatkowo dochodzi kwestia praw autorskich. Jednak sąd oddalił jej pozew i pozwolił na wydanie książki.
Autor dziwi się, że książka przed wydaniem wzbudziła tyle kontrowersji. Domosławski pisze (wypowiedzi autora pochodzą z jego bloga, głównie z wpisu Kapuściński non-fiction (2) – próba cenzury i jej echa):
Trzeba mieć bardzo małą wiarę w wielkość słynnego reportera, żeby obawiać się tego, że ukazanie go jako człowieka, który miał także słabości, zniechęci kogoś do jego postaci i dzieła. Wielkość człowieka widać dopiero na tle codziennej krzątaniny, słabości, czasem upadków.
Według Domosławskiego w książce nie obraża on Kapuścińskiego, który dla niego jest mistrzem i mentorem, a jedynie chce go pokazać takim, jaki był naprawdę.
Przyjaźniłem się z Kapuścińskim, podziwiałem go jako mojego mentora, mistrza i po tej prawie trzyletniej podróży po jego życiu mój podziw nie zmalał. Zobaczyłem go po prostu inaczej, pełniej, dużo się o nim dowiedziałem i dużo lepiej go zrozumiałem. W żadnym miejscu książki nie wydaję wyroków. Nie mam prawa, ani ochoty.
Autor biografii o Kapuścińskim mówi o swoim dziele, że jego książka:
(…) sporo ujawnia i stara się wiele objaśnić, nie ma jednak charakteru taniej demaskacji. Ci, którzy spodziewają się, że Kapuścińskiego zlustruję i surowo ocenię jego zaangażowania w Polsce Ludowej, będą zaskoczeni tym, w jaki sposób go bronię. Ci, którzy czekają na brukowe opowieści zawiodą się… Wielu będzie zdumionych, że z taką książką można chcieć walczyć w sądzie. Starczy… Przeczytacie, zobaczycie.
Jego zdaniem:
(…) kampania przeciwko książce szkodzi przede wszystkim pamięci Kapuścińskiego, bo za chwilę nikogo już nie będzie interesowała złożona, wielowątkowa i zniuansowana opowieść o wybitnym reporterze, oryginalnym pisarzu, wielowymiarowym człowieku w trudnych czasach i kilku epokach, o niełatwych wyborach, dylematach, wzlotach i upadkach, lecz wyrwane z kontekstu „sensacje”: a co tam zmyślił? a może się sprzedał? a bardzo romansował? No bo skoro próbuje się nie dopuścić do publikacji, to znaczy, że strasznie dużo strasznych i zarazem kompromitujących tajemnic skrywa biografia mistrza…
Według Domosławskiego:
(…) wielu ludzi odczuwa potrzebę rozmowy na poważnie, rozmowy szczerej, bez skrępowania pseudo lojalnościami i „hipokryzją szacunku”; potrzebę rozmowy nie o pomniku, lecz o prawdziwym człowieku i jego wyborach, strategiach życiowych w trudnej epoce; o tym, co naprawdę miał do przekazania nam, czytelnikom. Nie ten okazuje autentyczny szacunek i podziw dla człowieka i jego dzieła, kto nie chce się zmierzyć z trudnościami i zagłaskuje wszystko bezrefleksyjnymi zachwytami.
Historia niezwykłego życia Kapuścińskiego to zarazem poruszająca opowieść o Polsce i świecie ostatniego półwiecza. Domosławski odważnie podejmuje też wnikliwą próbę charakterystyki Kapuścińskiego – człowieka pełnego sprzeczności, wokół którego narosło wiele kontrowersji – czytamy na stronie wydawcy – wydawnictwa Świat Książki.








