Czas stanął w miejscu
Patrikos25 grudnia 2009 | liczba odsłon: 396
Kategoria: Książki, Recenzje
Włodzimierz Nowak w swoim zbiorze reportaży „Serce narodu koło przystanku” pokazuje, że polska transformacja, mimo zapewnień wszystkich dookoła, jeszcze się nie zakończyła. Wszystko można dostrzec w ludziach, których autor ukazuje z każdej strony, nie tylko tej ciemnej.
Jedno, na wstępie, trzeba Nowakowi oddać. Mało który reporter tak często oddaje głos ludziom, wykorzystując doskonały zmysł literacki. Pozwala mu on z luźnych wypowiedzi stworzyć barwną opowieść. Reportaże zmieniają się w wywiad z bohaterami Polski zapomnianej, którzy rzadko kiedy dochodzą do głosu. Trzeba zaznaczyć, że ten głos jest słyszalny także dzięki kompozycji tekstów pozwalających niejako na swobodną wypowiedź pokazując to, co pod skórą, to, czego nie zobaczy się w telewizji czy w kolorowych pismach.
Wymowa tekstów jest pesymistyczna. Nowak umiejętnie unika wstępów, przechodząc od razu do konkretów. Te są brutalne, ale klarowne. Polska po zmianach w 1989 roku nie jest łatwym krajem do życia. Zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie ludzi częściej niż gdzie indziej dotyka śmierć, ból i cierpienie. Ale to wszystko już wiemy z innych tekstów i artykułów. Autorowi udaje się pokazać też inną rzecz. Dla każdego jest nadzieja. Nigdy nie jest tak, że od dna nie da się odbić.
Pokazuje to przede wszystkim zdecydowanie najlepszy z tekstów „Życie jest pionowe”. Zmagania Zofii, która walczy o życie w pionie dla siebie i dla innych niepełnosprawnych są fascynujące. Pokazują, że niepełnosprawność nie musi być skazą. Może, jak mówi sama bohaterka być naszą cechą wyróżniającą. Tym, co napędza nasze życie, a nie odwrotnie. Autor prezentuje kobietę sposób wyważony, nie daje czytelnikowi powodów do wzruszeń, a raczej uśmiechu i optymizmu, że może być lepiej. Nie unika jednak wciąż prozaicznych tematów związanych z dwiema sprawami, które w Polsce wciąż rozgrzewają ludzi do czerwoności bez względu na miejsce zamieszkania. To polityka i stosunek do Żydów.
Głosowanie w Kamieni z tekstu „Kamienica polska na żądanie” to groteska i zabawa. Uderza zwłaszcza brak wśród mieszkańców poważnej analizy i zastanowienia się przed dokonaniem wyboru. Jedni wybierają pod wpływem głosu dochodzącego z radia inni z sympatii, a jeszcze inni, bo ktoś jest „jajcarz”. Można interpretować ten fragment jako modelowy pokaz tego, że Polacy wciąż nie dorośli do demokracji, a tezy o mądrości narodu podczas wyborów, trzeba niestety włożyć między bajki.
Problem z nadaniem nowego patrona w jednym z reportaży to z kolei nie tylko kłótnia pomiędzy „oświeconymi” i „ciemnym ludem”. Strach przed nieznaną bohaterką ratującą dzieci może nie byłby tak duży, gdyby nie kwestia żydowska. Jeśli dodamy do tego zazdrość i przywiązanie do uciskającej przecież lud przeszłości i jej symboli mamy gotowy obraz wielu miejscowości w Polsce. A przecież reportaż postał osiemnaście lat po transformacji…
Szokuje w wielu wypadkach łatwe „zbratanie się” bohaterów Nowaka ze śmiercią. Ona wyzwala, ale jak pokazuje autor, może też uruchamiać domino, bo nagle okazuje się, że nie ma wyjścia z sytuacji. Nawet jeśli problemy są prozaiczne, które można pokonać dzięki silnej woli i wsparciu. Okazuje się, że końcem osobistego świata ciąż dla wielu jest utrata pracy, problemy z prawem, czy zawód miłosny. Mimo, że możliwości, jakie otrzymaliśmy po Okrągłym Stole są niespotykane na naszych ziemiach od wieków. Reportaż z Greenpointu pokazuje, że nie wszyscy potrafią z nich skorzystać.
Nowak stara się w zamykającym tekście wytłumaczyć obserwowany świat zbytnią gwałtownością zmian, jakie zaszły w pewnym okresie. Zabrakło edukacji, ciepłego słowa i tłumaczenia, że może być tylko lepiej. Dotyczy to także jego samego. Ucieczka na rowerze z Pczewa, gdy ludzie chcieli wiedzieć, to zdaniem reportera był symbol tchórzostwa. Trzeba jednak przyznać, że zadośćuczynienie w postaci reportaży opisującej „interior” można uznać za najlepsze, jakie mógł sobie wymyślić.
____________________
Książka Serce narodu koło przystanku została opublikowana (i udostępniona do recenzji) przez Wydawnictwo Czarne.






